Geoblog.pl    straszny    Podróże    Syberia 2010    Tramwaj do zapory - rewanż
Zwiń mapę
2010
14
wrz

Tramwaj do zapory - rewanż

 
Rosja
Rosja, Cherëmushki
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 5591 km
 
Droga przez wielkie nic minęło szybko – gazela pruła 100 km/h. W zimnym Sajanogorsku na rozgrzewkę kawa i pierożek z kartoflami. Teraz pora dostać się do oddalonych o 20 km Czeriomuszek, zagubionego w Sajanach miasteczka energetyków. Z enigmatycznego rozkładu jazdy autobusów wynikało, że linia 2 przed chwilą pojechała i teraz będzie mieć jedyną w ciągu dnia przerwę godzinną. Tubylcy uświadomili nas, że rozkład nie dotyczy tego przystanku i zasugerowali jazdę prywatnym busem. Wkrótce nadjechał mały hyundai i za 35 rb zabrał nas w żądanym kierunku. Kręta droga górską doliną była pokazem rajdowych umiejętności kierowcy, którego nazwaliśmy Kubicą Jeniseju. Mały busik prawie piszczał na zakrętach. W Czeriomuszkach zauważyliśmy tory tramwajowe i ludzi czekających na przystanku. Wszystko wskazywało więc na to, że tym razem się uda.

Czeriomuszki to tramwaj-legenda. W zagubionej w Sajanach dolinie Jeniseju wybudowano w latach 80. największą w ZSRR zaporę i hydroelektrownię. Aby zapewnić transport jej pracownikom w miejscu dawnej bocznicy kolejowej zorganizowano linię tramwajową ze ślepymi końcówkami i zamówiono specjalne dwukierunkowe wagony. Kilkukilometrowa linia – najmłodszy system w ZSRR – funkcjonuje do dzisiaj. Tramwaj kursuje mniej więcej co godzinę, oprócz niedziel i świąt. Przejazd jest dla wszystkich bezpłatny.

Stanęliśmy na przystanku tramwajowym. Zgodnie z pozyskanym zawczasu rozkładem tramwaj miał właśnie jechać od zapory. Próbowałem przegonić z przystanku gołębie, aby nie zepsuły kadru w momencie wjazdu tramwaju, ale wywołało to oburzenie czekającej z nami tubylczej pasażerki. W końcu poprzedzony szumem szyn zza krzaków wyłonił się tramwaj.

Pojechaliśmy na końcówkę przy osiedlu energetyków, po czym ruszyliśmy w drugą stronę. Przez nikogo nie zatrzymywani przejechaliśmy przez silnie strzeżoną bramę na teren elektrowni. Na wszelki wypadek po wyjściu z wagonu spytaliśmy strażników czy można porobić zdjęcia tramwaju tuż obok zapory. Ochrona stwierdziła, że nie ma kategorycznego zakazu robienia zdjęć, ale nie rekomendują takiej opcji i sugerują udanie się na leżącą poza terenem elektrowni ogólnodostępną platformę widokową. Nie chcąc narażać się na kolejne wizyty na komendach przystaliśmy na propozycję udając się tam i fotografując spotkany po drodze drugi wagon.

Na platformie widokowej porobiliśmy sobie serię pamiątkowych zdjęć z górami, zaporą i elektrownią, odwiedziliśmy kiosk z mało gustownymi i drogimi pamiątkami, sfotografowaliśmy jadący od zapory tramwaj i udaliśmy się z powrotem wzdłuż torów do centrum osady. Po drodze udało się sfotografować jeszcze wracające tramwaje. Plan został zrealizowany, wspaniałe fotki tramwaju w pięknych plenerach wykonane. Można wracać do Abakanu. Co ciekawe w Czeriomuszkach, w ciasnej dolinie Jeniseju było wyraźnie cieplej niż na chakaskich stepach w Abakanie i Sajanogorsku.

Wróciliśmy do Sajanogorska z Kubicą Jeniseju, a potem pustawą gazelą do Abakanu.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
wiza do Rosji
Wybierasz się tam? Będzie ci potrzebna wiza do Rosji. W Geoblogu możesz ją zamówić z dostawą do domu! Zobacz cenę wizy do Rosji, oferujemy najniższe stawki pośrednictwa w uzyskaniu wiz.
Zdjęcia (8)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
straszny
Marcin S.
zwiedził 2% świata (3 państwa)
Zasoby: 53 wpisy53 3 komentarze3 227 zdjęć227 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróże
03.09.2010 - 20.09.2010
 
 
18.06.2003 - 22.06.2003