Popołudniu przyjechaliśmy do Nowokuźniecka, w którym planowaliśmy zatrzymać się na trzy dni, aby pojeździć po interesującej nas okolicy. Po posiłku skierowaliśmy swoje kroki do upatrzonego hotelu, leżącego kwadrans marszu od dworca, w jednym z podwórzy dzielnicy o ciekawej socrealistycznej zabudowie. Obsługa hoteliku była łaskawa nawet załatwić nam meldunek, co niestety kosztowało nas godzinę czekania, aż wypełnią stosowne papiery i pokserują paszporty. Przed zmrokiem zdążyliśmy pojeździć jeszcze po centralnej części miasta. Nowokuźnieck bowiem należy do tych nierzadkich w byłym ZSRR miast, które składa się z kilku funkcjonalnie niezależnych części. Tworzą go trzy całkowicie odmienne i słabo skomunikowane organizmy, skupione wokół dwóch ogromnych hut i zespołu kopalń. W jednej z jego części funkcjonuje nawet osobna sieć tramwajowa, a połączenie z resztą miasta opiera się na marszrutkach.

Wybierasz się tam? Będzie ci potrzebna
wiza do Rosji. W Geoblogu
możesz ją zamówić z dostawą do domu! Zobacz cenę
wizy do Rosji, oferujemy
najniższe stawki pośrednictwa w uzyskaniu wiz.