O godz. 6:00 wyszliśmy na pobliski dworzec autobusowy. Tam kawa z automatu i autobus marki GołAZ jadący w kierunku oddalonego o 100 km Lenińska Kuźnieckiego. Lenińsk to niewielkie miasto żyjące z kilku kopalń węgla. Funkcjonuje tu niewielka sieć trolejbusowa. Trolejbusy również i tu działają sprawnie, a w ostatnim czasie pomaga im w tym otwarcie hipermarketu w zlikwidowanej fabryce przy jednym z krańców.
Na remontowanym dworcu autobusowym szukaliśmy możliwości przechowania bagażu. Doświadczenie każące znaleźć jakże odpowiedniego dla tego typu zadań dyżurnego ruchu zdało egzamin i bagaż trafił do jakiejś komórki. Na dworcu można też było skorzystać z toalety (posiadacze biletów autobusowych za darmo), tyle że wc nie miało drzwi w kabinach.
Zaliczanie Lenińska poszło gładko i wróciliśmy na dworzec jechać dalej. Autobus do Nowokuźniecka był w środku łagodnie mówiąc dawno niesprzątany. Po drodze zatrzymał się na trzy irytująco długie i nikomu niepotrzebne postoje, przez co 160 km pokonał w ponad 3,5 godziny.

Wybierasz się tam? Będzie ci potrzebna
wiza do Rosji. W Geoblogu
możesz ją zamówić z dostawą do domu! Zobacz cenę
wizy do Rosji, oferujemy
najniższe stawki pośrednictwa w uzyskaniu wiz.