Rano za oknem deszcz. Na śniadanie kawa z blinem w foliowej torebce podgrzanym w mikrofali. Nie zrażamy się – zaliczamy!
Kemerowo jest stolicą obwodu będącego największym zagłębiem przemysłowym Syberii, zwanym Kuzbasem. W samym Kemerowie nie ma co prawda spektakularnych kombinatów poza zakładami chemicznymi i paroma kopalniami. Funkcjonuje w miarę przyzwoita komunikacja miejska. Tramwaje jeżdżą z dobrymi częstotliwościami, kupuje się nowe wagony, to samo można powiedzieć o trolejbusach i autobusach. Na przystankach można nawet spotkać rozkłady jazdy. Samo miasto poza centrum składa się z kilku osiedli związanych z poszczególnymi fabrykami. Aby do nich dotrzeć ma się wrażenie opuszczania miasta i wjeżdżania do innego.
Pojeździliśmy sobie wszystkimi liniami. Co rusz jakaś motorowa zgłaszała obiekcje co do naszego fotografowania jej pojazdu, więc szybko cały personel wiedział, że coś się dzieje. Dla zmylenia przeciwnika jak gdyby nigdy nic na jednej z pętli poszliśmy na ciepły posiłek do bufetu pracowniczego. Jeżdżąc dalej po mieście wpadła nam w oko sieć małych punktów bistro Podorożnik z gorącą herbatą i fastfoodem, z której z racji syberyjskiego zimna również zdarzyło nam się nie raz skorzystać. Na jednym z kursów motorowa otrzymała przez radio komunikat, że ma skrócić trasę, co nie spodobało się pasażerom i doszło do kwiecistej wymiany epitetów. W innym tramwaju ledwo trzymający pion pasażer rozlał trzymane w ręku piwo, co również poskutkowało nauką kilku przydatnych słówek.

Wybierasz się tam? Będzie ci potrzebna
wiza do Rosji. W Geoblogu
możesz ją zamówić z dostawą do domu! Zobacz cenę
wizy do Rosji, oferujemy
najniższe stawki pośrednictwa w uzyskaniu wiz.