Geoblog.pl    straszny    Podróże    Syberia 2010    Lotnisko Domodiedowo
Zwiń mapę
2010
04
wrz

Lotnisko Domodiedowo

 
Rosja
Rosja, Domodedovo
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 1186 km
 
Planując wyprawę na Syberię poznaliśmy specyfikę lotów krajowych w Rosji. Większość lotów z Syberii do Moskwy wylatuje rano i dzięki przekraczaniu kilku stref czasowych podobnie rano do Moskwy przylatuje. W drugą stronę sprawa ma się inaczej, bo leci się pod prąd zegara. Dlatego większość lotów wylatuje z Moskwy późnym wieczorem, by na Syberii wylądować wcześnie rano. Tak też było z naszym lotem Moskwa-Omsk linii Siberian Airlines (w skrócie S7). Wylatywał o 23:35, by w Omsku wylądować o 5:50. Brzmi fajnie, ale nie zapominajmy, że Omsk leży w strefie czasowej Moskwa +3. A więc nasz nocny lot trwał tylko 3 godziny i 15 minut. Do tego podczas lotu przewidziano ciepły posiłek. W efekcie na sen nie było wiele czasu. Pamiętam, że najmocniej zasnąłem już po wylądowaniu, kiedy samolot kołował po omskim aerodromie.

Wróćmy jeszcze na Domodiedowo. Wieczorem jest tu duży ruch, bo ze wspomnianych powodów odlatują wówczas samoloty niemal do wszystkich miast Rosji. Odczekaliśmy swoje w kolejce do odprawy i dostaliśmy trzy miejsca, porozrzucane w kilku rzędach. Mój plecak turystyczny w odróżnieniu od walizek innych pasażerów potraktowano jako niewymiarowy i musiałem go oddać w osobnym okienku nr 90, gdzie samodzielnie wsadziłem do odpowiedniej windy.

W samolocie mało kto był zadowolony z przydzielonego miejsca, więc całe towarzystwo zaczęło giełdę miejsc. W jej wyniku przypadkowo trafiło mi się miejsce przy oknie, dzięki czemu udało się usnąć jeszcze przed startem. Ksiądz trafił na starą jędzę, która cały czas chciała z nim rozmawiać i w ogóle mocno przejmowała się innymi pasażerami. Z drugiej strony obok Księdza usiadł grubas. Ksiądz usiłował udawać, że śpi, ale kuksańce jędzy nie dawały szans. Jędza budziła nawet grubasa, a ten gdy spał głośno chrapał. Po starcie obsługa roznosiła sok i wodę. Ksiądz nie chciał nic, co spowodowało niemałe zdziwienie jego sąsiadki (wytrzeszcz oczu). Potem w środku nocy podano obiad - kiełbaska z makaronem albo ryba z ryżem. Do tego herbata albo kawa z czajniczka. Czas zleciał błyskawicznie i chwilę później lądowaliśmy. Za oknem w egipskich ciemnościach Nadzór wypatrzył żółtą wołgę z napisem Aeroport Omsk.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
wiza do Rosji
Wybierasz się tam? Będzie ci potrzebna wiza do Rosji. W Geoblogu możesz ją zamówić z dostawą do domu! Zobacz cenę wizy do Rosji, oferujemy najniższe stawki pośrednictwa w uzyskaniu wiz.
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
straszny
Marcin S.
zwiedził 2% świata (3 państwa)
Zasoby: 53 wpisy53 3 komentarze3 227 zdjęć227 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróże
03.09.2010 - 20.09.2010
 
 
18.06.2003 - 22.06.2003